Emily*
Siedziałam z Niallem na kanapie i oglądałam film. Harry cały czas piorunował go wzrokiem.
W pewnym momencie chłopak obioł mnie ramieniem.
-Niall czy możemy porozmawiać-wściekł sie Harry.
-Yyy pewnie- odpowiedział chłopak.
Zakradłam się i podsłuchwiwałam co mówią...
-Ty wiesz że chce z nią chodzi!-krzyczał Harry
-A mi się ona podoba-Niall
-Ale ja ją już zaklepałem!-Harry
-To nie jest przedmiot ,który można wziąść, jeśli tego nie pojmujesz to znaczy że nie dorosłeś do poważnego związku.-N
-Taa bo ty tyle wiesz o poważnych związkach! Lecisz tylko na jej dupe i cycki.-H
-To nie prawda ja ją kocham-Powiedział Niall i wyszedł z pokoju. Niestety ja nie zdążyłam się wycofać.
-Słyszałaś wszystko ? - Spytał Niall
-Możliwe-Ja
-To ostatnie też ?
-Tak- Odpowiedziałam i delikatnie musnełam wargi Nialla.
Harry wszystko widział. Łzy spływały mu po policzku.
-Harry przepraszam ale ja...-Emily
-Daj mi spokój nienawdzie cię !!!! -Harry
Chłopak wybiegł z mieszkania trzaskając drzwiami.
-Harry zaczekaj!-Ja
-Zostaw go on musi sam to przemyśleć
Niall chwycił mnie w pasie
-Ale jak on sobie coś zrobi, nie moge na to pozwolić!-ja
Wyrwałam się Niallowi i pobiegłam w strone wyjścia.
-Jeśli stąd wyjdziesz to z nami koniec!
-I tak się nic nie zaczeło-Emily
Harrego szukałam po całym mieście. Nagle ujżałam znany mi zarys sylwetki . Poszłam za nim.
Stał on na barierce mostu.
-Błagam cię Harry nie rób tego!!!! -Ja
-I tak mi nic nie zostało
-Ja nie jestem tego warta-Emily
-Nie rozumiesz ja cię kocham. Kurwa kocham cię bardziej niż koty, sławe inne fanki a nawet bardziej niż moje loki.
-Harry... ja też cię kocham i teraz dopiero to zrozumiałam. Błagam zejć stamtąd!-ja
Chłopak przełożył noge przez barierke i się poślizgnął.
-HARRY!
-Żartuje przecierz, nic mi nie jest-H
-JA CIE KURWA ZAJEBIE!-ja
-Hmm ja wole buziaka- wskazał na swoje usta. Podeszłam i namiętnie go pocałowałam.
-I to rozumiem. Dobra Emily zaliczona teraz Carmen-H
-Co?
-Kochanie przecież żartuje ja chce tylko ciebie <3 -Harry
-A ja chce Zayn-ja
Harry zrobił dziwną mine.
-No przecierz żartuje kotku chociarz...-ja
-Nie radze ci iść do Zayna bo Carmen cie zajebie, ale wiesz ja jestem wolny.-Harry
-Już nie jesteś - Pocałowałam go lekko w usta.
Cały dzień spedziliśmy razem. Było wspaniale. Wracając Harry powiedział że ma dla mnie niespodzianke. Zamknełam oczy a on zaprowadził mnie w pewne miejsce. Usiedliśmy na czymś drewnianym . Chłopak zostawił mnie na chwilke samą.
-Otwórz oczy- powiedział
Moim patrzałką ukazał się mały czarny lokowaty piesek rasy mieszanej.
-Gdy będę wyjerzdźał w trase mam nadzieje że ten piesek będzie ci o mnie przypominał.
-Harry on jest taki słodki! A tak w ogóle jak się wabi?-ja
-On jest twój więc ty wymyśl
-Hmmm może Hazza ??-Em
Mój ludzki Hazza się uśmiechnął.
-Stwierdzam iż śliczne imię-Harry
-Też tak sądze